Transport i motoryzacja

Egzaminy na prawo jazdy

2008-12-18 08:28:44
Przejeżdżając ostatnio przez Toruń przypomniałam sobie mój kurs na prawo jazdy. Toruń jest miastem, w którym studiowałam swego czasu i tam próbowałam zdobyć prawo jazdy. Toruń pod tym względem pozostawił niezbyt dobre wrażenie. Nie myślcie, że przejeżdżałam przez to miasto samochodem, o nie! Jeśli nawet bym przejeżdżała to w roli pasażera. Jechałam akurat pociągiem do Poznania. Zazwyczaj jeżdżę trasą przez Laskowice Pomorskie i Bydgoszcz, ale tego dnia spóźniłam się trochę i było to jedyne połączenie. Może i dobrze bo stała trasa już zaczęła mnie nudzić, a tutaj mogłam sobie przypomnieć stare czasy. Chociażby kurs na prawo jazdy. Toruń wydawał mi się zawsze nieskomplikowanym miastem jeśli chodzi o ruch uliczny. I rzeczywiście na początku świetnie mi szło, ale później nastąpiła jakaś stagnacja. O ile plac nie sprawiał mi kłopotu to wyjazd na miasto był sporym stresem. Być może nie trafiłam na odpowiedniego instruktora. Facet był dość nerwowy i to mi nie pomagało, a przecież taka nie powinna być nauka jazdy. Toruń nie jest duży, a dodatkowo na egzaminach na prawo jazdy jeździ się zazwyczaj określonymi trasami. Po prostu są pewne miejsca w mieście, pewne skrzyżowania, ronda, ulice, które stwarzają wiele sytuacji do wykazania się dla kandydata na kierowcę. Kiedy już skończyłam kurs na prawo jazdy Toruń przestał być dla mnie tym przyjaznym miastem z czerwonej cegiełki, renesansową siedzibą piernika i grodem Kopernika. Zobaczyłam to miasto na nowo, jako plątaninę ulic, skrzyżowań naszpikowanych znakami i sygnalizacją, gdzie samochody pędzą jak szalone i gdzie trudno się w tym wszystkim połapać. Takie uczucia nie powinny mi towarzyszyć po skończeniu kursu, oznaczało to, że niezbyt efektywna była ta nauka jazdy. Toruń pełen rond śnił mi się po nocach przed egzaminem na prawo jazdy. Toruń, w którym za kółkiem widziałam postać do złudzenia przypominającą Kopernika, który uśmiechał się szyderczo. To była jakaś paranoja. Jak się domyślacie nie zdałam egzaminu na prawo jazdy (Toruń kojarzy mi się z tą porażką) i w las poszła nauka jazdy (Toruń opuściłam z poczuciem żalu).
tagi: prawo jazdy

Pozostaw swój komentarz
imię (wymagane)